Princessa zebra

Zazwyczaj jest tak, że trafiam na produkt zupełnie przypadkowo ten produkt okazuje się on zupełną nowością, której jeszcze nikt nie spotkał, ale nie tym razem. Princessa zebra pojawiła się na rynku już w zeszłym roku jednak nie była ona reklamowana w telewizji i nikt na nią specjalnie nie zwracał uwagi nawet ja. Wydaje mi się, że producenci wypościli na rynek produkt by sprawdzić czy w ogóle ma szanse za istnieć gdyby okazał się wielka klęską po cichu wycofaliby go z obiegu albo poczekali do skończenia się partii. Batonik jednak musiał się sprzedawać, bo w tym roku pojawił się on ponownie tym razem z wsparciem potężnej akcji reklamowej. Reklamy były wszędzie na bilbordach większych i mniejszych w telewizji a nawet w gazetach.

Przez wiele dni szukałam tego batonika, ale nigdzie go nie było ani w największych sklepach a nawet w moim ulubionym go nie było gdzie zawsze są nowości. Po dniach poszukiwań w końcu go odnalazłam i tu zaskoczenie sprzedawany był w maszynie jednego z uniwersytetów. Przypadek sprawił, że nabrałam ochoty na kawę i go odnalazłam ponieważ automaty stały obok siebie.

Wracając jednak do tematu moja princessa zebra kosztowała 2, 50 zł, mimo że na opakowaniu widniała zupełnie inna cena. Niestety takie są złodziejskie automaty i wszyscy musimy do tego przywyknąć. Batonik to tak naprawdę dwa kakaowe wafle z masą w środku zaskoczeniem jest to, że Princessa zaoferowała nam batonik bez polewy. W dzisiejszych czasach batonik bez polewy to jakaś pomyłka przynajmniej dla mnie. Sama masa w środku mnie nie przypadła do gustu przypominałam mi dzieciństwo i stare tanie batoniki z dużą ilością cukru w masie. Natomiast osobie, która testowała batonik ze mną smakowała bardzo. Wracając jednak do wafelka jego gorzkawy smak zasugerował mi, że producenci chcą wzorować się na pewnym ciastku nie jestem pewna czy to był ich zamierzony cel czy zupełny przypadek jednak ja w przypadki nie wierze tak naprawdę

Los spłatał mi figla i moją zebrę spotkałam później w wielu innych sklepach nawet w tym samym dniu po prostu jej nie dostrzegałam.Będąc szczera raczej nie kupię jej ponownie i zastanawiając się czy inni klienci zdecydowali by się na ponowne zasmakowanie w zebrze moja odpowiedź brzmiała by nie wiem.

Moja ocena 3/5

Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>